Nosferatu Friedricha Wilhelma Murnaua jest pierwszym znaczącym horrorem w historii kina. Mimo upływu ponad stu lat od premiery to nieme, ekspresjonistyczne arcydzieło pozostaje dziełem wyjątkowym i do dziś wyznacza standardy gatunku. Choć film stanowi nieautoryzowaną adaptację nieśmiertelnej powieści Brama Stokera Drakula, postać wampira została w nim ukazana zupełnie inaczej niż w literackim pierwowzorze. U Stokera Drakula jest zarazem przerażający i uwodzicielski – demoniczny, ale obdarzony magnetycznym urokiem romantycznego bohatera. Tymczasem Murnau pozbawia swojego upiora wszelkiego romantyzmu. Nosferatu jest odpychającym „żywym trupem”, bezwzględnym drapieżnikiem kierującym się wyłącznie głodem krwi. To jednak coś więcej niż kolejny potwór kina grozy. Nosferatu przypomina mroczną siłę natury – sprowadza na miasto zarazę, towarzyszą mu szczury i nietoperze, a jego obecność staje się uosobieniem śmierci. Pod niemal zwierzęcą żądzą krwi kryje się również czytelna metafora erotyczna, odwołująca się do znanego z psychoanalizy związku między seksualnością a popędem śmierci. Murnauowska wizja wampira nie byłaby tak sugestywna bez niezwykłej kreacji Maxa Schrecka. Stworzona przez niego postać jest nieludzka, obca i głęboko niepokojąca. Reżyser po mistrzowsku wykorzystał skromne możliwości techniczne początku lat dwudziestych, wprowadzając przy tym szereg śmiałych rozwiązań formalnych i współtworząc język filmowy, z którego kino korzysta do dziś. Nosferatu zachwyca niepowtarzalnym, surowym stylem wizualnym, który mimo upływu czasu nie traci swojej siły oddziaływania. Pragniemy przywrócić współczesnej publiczności to wyjątkowe doświadczenie i zaprosić do obejrzenia filmu w sposób możliwie najbliższy jego pierwotnej prezentacji. Oryginalna partytura skomponowana przez Hansa Erdmanna zaginęła już w dniu premiery filmu – według przekazów partytura zniknęła z pulpitu dyrygenta jeszcze tego samego wieczoru. Do dziś nie wiadomo więc z całkowitą pewnością, jak brzmiała muzyka towarzysząca pierwszym pokazom Nosferatu, mimo licznych prób jej rekonstrukcji podejmowanych przez współczesnych kompozytorów i badaczy. Akcja filmu rozgrywa się w połowie XIX wieku. Na potrzeby naszego spektaklu wybraliśmy muzykę Johannesa Brahmsa – kompozytora żyjącego w tej samej epoce co Bram Stoker, autora Drakuli. Jego twórczość doskonale oddaje romantyczny charakter i dramatyzm epoki wiktoriańskiej, tworząc symboliczny pomost między czasem literackiego pierwowzoru a naszą współczesną interpretacją tej mrocznej historii. Muzykę do filmu wykona sekstet smyczkowy z towarzyszeniem fortepianu, nadając całości kameralny, a zarazem intensywny charakter. Nad spójnością brzmienia i dramaturgią muzycznej narracji czuwać będzie dyrygentka Katarzyna Marek.
Poniżej najbliższe seanse. Pełny repertuar na kolejne dni znajdziesz na stronie każdego miasta.